KIM JESTEM

Kinga Duszyńska Olejki doTERRA

Nazywam się Kinga Duszyńska-Wojciechowska, od kilku lat jestem żoną, mamą dwójki dzieci – 3 letniej Niny i rocznego  Filipa. I mamy kota. Mieszkamy w Otwocku, niedużym miasteczku niedaleko Warszawy, na skraju sosnowego lasu. Jakkolwiek banalnie to brzmi, jestem kobietą, która po prostu osiąga z pasją swoje cele i realizuje plany. Ale zanim udało się wskoczyć na takie tory, trochę to trwało. Aż trafiłam na doTERRA.

Moje drugie imię to niezależność

Zawsze byłam niezależna i potrzebowałam dużo przestrzeni do życia po swojemu. Moi rodzice czasem byli z tego powodu niezadowoleni, ale znając mój upór nie stawali mi na drodze w realizacji moich planów. Odkąd pamiętam nie bałam się pracy, podejmowałam się wielu różnych zadań, po to, aby móc osiągnąć to, co sobie wyznaczyłam. Czasem to były wymarzone martensy, a innym razem wyjazd w Dolomity.

Gdy rozpoczęłam typową etatową pracę zrozumiałam, że nie jest to miejsce dla mnie. Wciśnięta w administracyjne tory, frustrowało mnie to, że się nie rozwijam, że nie mam wpływu na swoje wynagrodzenie, że rozkład pracy jest nieprzewidywalny – raz tonę w papierach, a innego dnia na siłę szukam zajęć, by się nie zanudzić.

Wtedy też postanowiłam założyć działalność gospodarczą, aby mieć większe panowanie nad swoją pracą. Jednak bez żadnego doświadczenia biznesowego, szybko zrozumiałam, że własna firma nie jest rozwiązaniem, które w mig pozwoli mi odciąć się od etatu. Na szczęście ktoś mądry opracował system marketingu sieciowego, w którym krok po kroku się zakochiwałam. Każdy ten krok oznaczał, że po prostu zaczynałam rozumieć jak to działa. Pierwsza firma MLM, z którą zaczęłam współpracę nie okazała się strzałem w dziesiątkę. Mimo kapitalnego produktu nie umiałam się w tym odnaleźć, czegoś tam brakowało, aż w końcu odpuściłam.

Jednak będąc wówczas w pierwszej ciąży z przerażeniem patrzyłam w przyszłość, która wiązała się z powrotem do pracy, męczącymi dojazdami i rozłąką z malutkim przecież dzieckiem. Aby móc korzystać z „luksusu” urlopu wychowawczego potrzebny był stabilny dodatkowy, wysoki przychód i to generowany w taki sposób, by pogodzić wychowanie dziecka z pracą. I wiecie co, udało się.

praca olejki doterra to więcej czasu dla dzieci Dziś, wychowując dwójkę urwisów, jednocześnie pracuję i jestem w stanie to wszystko ze sobą pogodzić. I mam jeszcze czas na swoje fanaberie. A mój mąż też jest zadowolony, że spełniam się jako kobieta. Teraz zawodowo (poza byciem geologiem, do czego już nie planuję wracać) zajmuję się dwoma obszarami działań: edukuję ludzi w zakresie stosowania olejków eterycznych i pomagam (głównie) kobietom w rozwoju ich własnych biznesów właśnie w tej aromatycznej branży, w modelu MLM.

Po urodzeniu pierwszego dziecka zdecydowałam, że chcę rozwinąć własny biznes, który dostarczy mi niezależności finansowej i czasowej na tyle, aby nie wracać do pracy etatowej, a móc zająć się rozwojem zarówno osobistym jak i poświęcić się wychowaniu dzieci oraz budowaniu silnej więzi rodzinnej.

Szukałam modelu, który nie zmusza na początku do dużych inwestycji finansowych, aby uniknąć sytuacji, gdy cały przychód musiałabym przeznaczać na pokrycie zobowiązań (np. kredytów na start firmy). Od dawna szukałam naturalnych rozwiązań dla zdrowia i życia, które mogę stosować w naszym domu, dlatego i właśnie w tej dziedzinie chciałam też rozwijać się zawodowo. Tak zaczęłam stosować olejki eteryczne, aby po kilku miesiącach od ich używania zdecydować się na współpracę z doTERRA i osiągnąć wolność w różnych sferach mojego życia.

Rozwiązanie to zapewniło mi elastyczność tak potrzebną, by pogodzić rodzinę, dom i zaspokojenie moich wewnętrznych potrzeb. I uwolniłam się od pracy w wiecznym stresie i napięciu, w środowisku pełnym niedorzecznych wymagań, terminów „na wczoraj”. Chciałam i pracuję na własnych warunkach.

Osiągnęłam to!

Obecnie mam pracę, która mnie satysfakcjonuje. Sama decyduję ile poświęcam jej czasu i energii, a przede wszystkim decyduję też z kim i na jakich zasadach współpracuję. Cudowne jest, że spotykam coraz więcej inspirujących osób na swojej drodze i razem zmieniamy swoje życie i pomagamy w tym innym. Każdy dzień jest ciekawym wyzwaniem, które niesie za sobą dużo radości. Zespół, który stworzyłam, to grupa silnych, niezależnych kobiet, które odkrywają swoje potrzeby i je realizują.

Obecnie jestem jedną z kilku osób w Polsce, która osiągnęła rangę Gold doTERRA (więcej o mojej historii z doTERRA przeczytasz TU – LINK!!!!!!), co wzmocniło poczucie mojej niezależności i bezpieczeństwa finansowego. Ponadto umocniło to pozycję naszego zespołu na rynku olejków eterycznych w kraju.

System doTERRY i autorski system szkoleń naszego zespołu działa. Społeczność, jaką tworzymy też daje oparcie w rozpoczynaniu i rozwoju własnego biznesu. doTERRA pomaga kobietom, bo 95% naszego teamu to kobiety, uzyskać dodatkowe źródło dochodów lub stanowi podstawę dochodu nawet całych rodzin.

Co mi dała i daje współpraca z doTERRA?

Przede wszystkim wiem, że mam władzę nad swoimi finansami, czuję się bezpieczna. Mam stabilny dochód z doTERRA i nie martwię się o to co przyniesie mi następny dzień. Niezwykli ludzie. Współpracuję z naprawdę niesamowitym zespołem i ciągle czegoś się od siebie uczymy. Poczucie współnoty z osobami, które chcą być wolne, decydować o sobie i dawać wsparcie innym sprawia, że ta praca jest przyjemnością.

Nieograniczone możliwości rozwoju. W Polsce dopiero zaczęłyśmy. To co wydarzy się w najbliższych miesiącach i latach będzie niesamowite. Skąd to wiemy? Identyczną ścieżką przed nami szły Rumunia, Węgry, Bułgaria, Czechy, Słowacja i widzimy jak rozwija się tam rynek olejków eterycznych i sama doTERRA. Przed nami największe wzrosty w najbliższych 2 latach.

Marzenia. Zrezygnowałam z marzeń. Teraz to, co wydawało się kiedyś nieosiągalne zamieniam na plany i je realizuję.

Zapewnienie moim bliskim tego, co wspólnie potrzebujemy otwiera mi furtkę do śmielszych wyzwań dotyczących zmiany sytuacji materialnej kobiet, edukacji studentek w zakresie prowadzenia własnej firmy w branży MLM, czy stworzenia realnego łańcucha pomocy dla osób chcących wyjść z bezdomności oraz wsparcia organizacji zajmujących się ekologią i ochroną przyrody. A ja już teraz mam więcej czasu dla rodziny i znajomych, na podróże, zaczytywanie się w książkach i błogie lenistwo.

Czy to coś dla Ciebie?

Trafiłaś tu nie  bez przyczyny, więc prawdopodobnie to rozwiązanie jest też dla Ciebie. Nasz zespół to kobiety w różnym wieku, pozycji społeczno-ekonomiczne i sytuacji osobisto-materialnej. Mieszkamy w różnych zakątkach Polski i Europy, a to co nas łączy, to ogromne pragnienie ciągłego rozwoju i zdobywania więcej i więcej – zarówno dla nas, jak i dla naszych bliskich. Nie ma znaczenia gdzie obecnie pracujesz (albo czy w ogóle pracujesz), jakie jest Twoje wykształcenie. Wśród nas są studentki, fizjoterapeutki, księgowe, kierowniczki placówek oświatowych, doule, położne, nauczycielki. Możesz być i Ty!