Często szukamy rozwiązań, by dobrze wyglądać, dobrze się prezentować i też oczywiście, dobrze się czuć. I to jest fajne, że coraz bardziej świadomie podchodzimy do siebie, do swoich potrzeb, nie chowamy się za fałszywą skromnością, której nas uczono przez pokolenia.
Często też nie zdajemy sobie sprawy, że to co na zewnątrz, wynika z tego – co w środku. I nie chodzi mi tylko o naszą emocjonalność, wartości, ale o stan naszych komórek, jelit i generalnie zadbania naszego wnętrza, tego fizycznego – umówmy się, mało atrakcyjnego na pierwszy rzut oka. A to tam wszystko się zaczyna.
Weźmy na przykład nasze hormony – igrają z nami w środku, ale to po tym, co na zewnątrz widzimy możemy łatwo poznać, co jest na rzeczy. Czy w w naszych nastrojach, czy w tym jaa zachowuje się nasza skóra, czy też pojawiają się czasem wypryski itp. Gdy mamy niedobory witamin, minerałów – czyli w środku coś nie gra – gdzie zauważymy objawy? Na zewnątrz: w gorszym samopoczuciu, zmęczeniu, słabszej kondycji włosów, paznokci.
Jakby nie patrzeć wszystko dzieje się w środku, a tylko (albo aż!) rezultaty są widoczne gołym okiem, a czasem nawet i nie. Lecz zauważalne po czasie – odczuwalne w tym, jak dobrze się czujemy. I dlatego od ponad 9 lat jestem wierna olejkom eterycznym, bo wachlarz związków chemicznych (naturalnych oczywiście, a nie syntetycznych) w nich zawartych, tak może działać na nasze organizmy, że po prostu czujemy się lepiej i lepiej. Nawet nie zauważając, jakie zmiany dzieją się w międzyczasie, że tu nie strzyka, tu więcej siły.
Salubelle to mieszanka pełna mocarnych olejków – są tu same perełki! Olejki eteryczne z kadzidłowca, z sandałowca, mirry, lawendy, kocanki i oczywiście róży.
Obejrzyj koniecznie, ponownie sporo o emocjach:
Olejki eteryczne mogą przenikać przez warstwy skóry i oddziaływać na komórki na różne sposoby. Pamiętam, jak mąż wbił sobie (niechcący) nóż w rękę i zanim dojechał do szpitala na założenie szwów, to właśnie kocanka zatrzymała sikającą w każdym kierunku krew. U Izy było podobnie! Kadzidło czy róża stosowane są od wieków, bo słyną z właściwości odmładzające i moga wspomagać procesy regeneracyjne w skórze.
Ponadto, działanie na poziomie komórkowym może obejmować m.in. stymulowanie produkcji niezbędnych składników w naszym organizmie, ale także jest kluczowe (i skuteczne!) we wszelkich procesach oczyszczania organizmu, w tym skóry. Pamiętajmy jednak, że każdy inaczej reaguje na olejki eteryczne, więc zawsze robimy test skórny – czyli nakładamy na małą powierzchnię i patrzymy co się wydarza,
Jak zatem używać?
Salubelle dostajemy w formie wygodnego rollonu, do zewnętrznego użycia – idealnie to zastosowania tu i teraz: rozprowadź na twarzy, szyi i dekolcie i na każde miejsce na ciele, które wymaga szczególnej troski i uwagi.
Jakich efektów możesz się spodziewać?
Przede wszystkim, przy regularnym stosowaniu możesz zobaczyć, jak Twoja skóra jest nawilżona i odżywiona. W kwestii ogólnego nawodnienia i organizmu, pamiętaj by zerknąć na treści o elektrolitach! Ponadto, dość szybko możesz zauważyć, że:
- drobne linie czy zmarszczki na Twojej skórze stają się mniej widoczne, bardziej płytkie (tak – to efekt regeneracji komórek);
- skóra jest gładsza i zdecydowanie lepiej oczyszczona, świecisz nie zbyt dużym sebum, ale promieniejesz swoim naturalnym blaskiem;
- przy stosowaniu w okolicach wszelkich wyprysków, one szybciej się goją;
- jesteś bardziej spokojna, opanowana – szczególnie, gdy użyjesz Salubelle jako perfumy nakładając je na punkty pulsacyjne;
- Twoja skóra szybciej dochodzi do siebie, jeśli spiekłaś się na słońcu albo Twoja skóra nie lubi golenia się czy depilacji!
W codziennej rutynie pielęgnacyjnej śmiało połącz tę mieszankę z ulubionym olejem czy balsamem. Rollon Salubelle jest (uwaga!) nierozcieńczony więc… zdradzę Wam mój patent! Choć olejki w nim zawarte są delikatne i doskonale kojąco działają na skórę, ja zawsze stosuję zasadę: przed użyciem rozcieńcz!

I korzystając z tego, że w tym rollonie mam czyściutkie olejki, to z jednej buteleczki przygotowuję 4-5 rollonów! Po prostu przelewam do pustej buteleczek, uzupełniam frakcjonowanym olejem kokosowym i już! Skończy się, to hop – kolejny. Zapas na conajmniej rok!
Co odkryłam w Salubelle dla siebie?
Znacie mnie już długo i nie jestem fanką smarowania się czymkolwiek. Olejki na twarz czy dekolt nakładam w niezwykle minimalistycznych ilościach i zdecydowanie nieregularnie. Za to za uszami, w okolicach serca czy na wewnętrzną stronę nadgarstków, sobie nie żałuję. Szczególnie, że jest pięknym wsparciem dla zwichrowanych emocji.
Dla mnie Salubelle to wygoda, bo mam pod ręką wszystko, czego i tak używam dla swojego komfortu psychicznego. Kiedy próbuję rozpuścić w sobie złość (bez udawania, że jej nie ma), wszelkie blokady i znaki stopu, by przypadkiem nie pójść dalej, najczęściej mieszanka ta ląduje w okolicach serca. I oczywiście w druga stronę, gdy nie skupiam się na przeszkodach, a próbuję wlać w swoje serce więcej wiary, nadziei czy zaufania – stosuję tak samo.
I działa. Ale tak jak ze wszystkim, trzeba się otworzyć na siebie.
Najlepszego dla NAS,
Kinga
To, czym się z Wami dzielę, to doświadczenia moje i moich klientek! A tworzymy naprawdę ogromną, kilkutysięczną społeczność! Sięgam też do literatury i różnych opracowań badań naukowych, by dać Wam najlepszą wiedzę, na jaką mnie stać! Korzystajcie! Tylko proszę, jeśli coś Wam dolega, nie diagnozujcie się sami! Korzystajcie z olejków jako wsparcia, bo mają moc, ale żeby wiedzieć których użyć, najpierw musimy wiedzieć na co mają nam pomóc! To też z własnego doświadczenia mówię!
Jeśli nie masz jeszcze olejków, albo kupujesz gdzieś w necie i nie wiesz co z nimi zrobić, to doskonale trafiłaś. Bo kupując w sklepie doTERRA (tu masz link do gry w zielone i troski o jelita) masz nie tylko gwarantowaną zniżkę, ale przede wszystkim oparcie we mnie – możesz zawsze o wszystko zapytać, a ja postaram Ci się pomóc, by Twoje olejki nie stały na półce, bo tak, to one nie zadziałają! A jeśli chcesz zacząć od olejków, a nie suplementów, to śmiało: tu jest link do zakupów ID:4562202. Czeka na Ciebie kapitalny zestaw, który z powodzenie będzie pełnił funkcję domowej apteczki.
Prezenty!
A do Twoich pierwszych zakupów możesz otrzymać dodatkowe olejki takie jak dzika pomarańcza czy mieszanka Balance! Ty do mnie piszesz, a ja pokazuję Ci jak to wszystko zoptymalizować i wyciągnąć jak najwięcej dobra dla siebie!
A jak Cię kuszą olejki, ale ciągle się wahasz: to nie musisz kupować ich w ciemno: zawsze możesz do mnie napisać otrzymać darmowe próbki, by sprawdzić działanie olejków w domowym zaciszu!





