To był pierwszy olejek z serii iglaków, który poznałam. I pamietam, jak on momentalnie przerwał tamę wspomnień – byłam wtedy w tylu miejscach jednocześnie. Wtedy nie kumałam (a wręcz nie wierzyłam) połączenia zapachów i emocji, ale na pewno coś we mnie drgnęło. I choć były to dobre wspomnienia, gdzieś ukuła mnie świadomość przemijania.
Jednak zanim wejdziemy głębiej, sprawdźmy jak w codzienności, my kobiety możemy czerpać z tego aromatu!
Jodła syberyjska w naszym domu: top 3
- sytuacja niezbyt częsta (ahoj profilaktyko), ale jednak się zdarza: na myśl o wstawaniu do budzącego się w nocy dziecka, z powodu przytkanego nosa i kaszlu, już mi jest niedobrze, mimo naprawdę wielkich pokładów miłości matczynej i trochę mniejszych, cierpliwości. Tak, używamy też Air, bo to klasyka, ale jodła z pomarańczą (a czasem z lawendą) na noc w dyfuzorze, zdecydowanie lepiej nam się sprawdza. Nos odetkany, wszyscy śpią i rano nikt nikogo nie chce wzrokiem zabić. A szybka reakcja pomaga, by się niewinne pociąganie nosem ii odchrząkiwanie nie przerodziło w nic większego. Polecam, bo przy okazji stymuluje też układ odpornościowy.
- leśna kąpiel (czasem i prysznic) – czyli idealnie ściąga zmęczeni, wnerwienie, złość po całym dniu. Do wanny dodaję kilka kropli olejku z solą epsom, wlewam wodę, wskakuję i czuję, jak czas się zatrzymuje. Nawet jeśli ta kąpiel trwa 6 minut. Wystarczy, by całe zło tego świata zleciało później do szamba. Dzieciom też dobrze robi iglakowe chlapanie się. Wersja prysznicowa: kropla na podłogę prysznica/ brodzika i kropla na klatkę piersiową. A zobaczycie jak skóra po tym gładka!

- nie każdy ból jest tak silny, że trzeba od razu sięgać po DeepBlue. odrobina jodły z dowolnym olejem nośnikowym czy balsamem jest idealna dla amatorów sportów wszelkich i tych, którzy porywają się czasem z aktywnością jak z motyką na słońce. Tak wiem, trudno nam przyznać się, że nie mamy siły, zadyszka, że od lezenia to mięśnie się nie robią i później płacz i ból i zgrzytanie stawami. Ten olejek naprawdę umie baaaardzo rozluźnić ciało, spięte mięśnie.
To z pozoru taki zwykły olejek, a można z nim dużo dobrego w życiu swoim zmienić
Jest jeszcze czwarty TOP – znajdziecie w akpapicie o emocjach.
Sprawdźcie, co o tym olejku mówią moje klientki:

Emocje.
Gdy zatrzymuję się przy tym aromacie to mam taką myśl, że Siberian Fir po prostu zachęca do szczerego i łagodnego podejścia do oceny swoich wyborów życiowych, tego co po sobie zostawiamy i czym obdarowujemy innych. I pomaga skupić się na odnajdywaniu swojego celu, i jeszcze delikatnie namawia, by przeglądać się we wszystkim co nas otacza. Że się tak poetycko uzewnętrznie.
W tej najzwyklejszej codzienności sięgam po niego, gdy jestem totalnie przebodźcowana – albo ja albo moja rodzina. Bo wiecie, to jest jak wyjście do lasu, gdy wszystkie szmery nikną, gdy mózg przełącza się na tryb bez walki, ucieczki, nadmiernej analizy. To jest po prostu o spokoju, tym spokoju, którego sobie trochę odmawiamy, uważając, że wszystko musimy, wszystko powinnyśmy, szczególnie poświęcać swoje życie dla wszystkich dookoła. A to nieprawda. Najpierw my!
I czasem kilka minut wystarczy, by usiąść, sięgnąć po olejek i się zrelaksować. Ale też…
Zastosuj koniecznie w dyfuzorze!
I to nie tylko na noce gluty i kaszel. Olejek z jodły syberyjskiej doskonale komponuje się z różnymi nutami: począwszy od cytrusów, przez olejki korzenne, zioła, aż po inne drzewa. Lubię eksperymentować – w zależności od potrzeby robię różne mieszanki. Na dobry początek zachęcam Was do wypróbowania „into the woods” – dla mnie to zapach przytulności.

Zrobisz ten krok dla siebie? Zrób!
Najlepszego dla NAS!
Kinga
21-27.07 – w tych dniach jodłę syberyjską możesz kupić w parze z olejkiem z dzikiej pomarańczy – innymi słowy do jodły pomarańcza wskakuje w prezencie. Jets też innych kilka par olejków, więc jak chcesz to napisz – zobaczymy, które mogą Ci w czymś pomóc.
To, czym się z Wami dzielę, to doświadczenia moje i moich klientek! A tworzymy naprawdę ogromną, kilkutysięczną społeczność! Sięgam też do literatury i różnych opracowań badań naukowych, by dać Wam najlepszą wiedzę, na jaką mnie stać! Korzystajcie! Tylko proszę, jeśli coś Wam dolega, nie diagnozujcie się sami! Korzystajcie z olejków jako wsparcia, bo mają moc, ale żeby wiedzieć których użyć, najpierw musimy wiedzieć na co mają nam pomóc! To też z własnego doświadczenia mówię!
Jeśli nie masz jeszcze olejków, albo kupujesz gdzieś w necie i nie wiesz co z nimi zrobić, to doskonale trafiłaś. Bo kupując w sklepie doTERRA (tu masz link do gry w zielone i troski o jelita) masz nie tylko gwarantowaną zniżkę, ale przede wszystkim oparcie we mnie – możesz zawsze o wszystko zapytać, a ja postaram Ci się pomóc, by Twoje olejki nie stały na półce, bo tak, to one nie zadziałają! A jeśli chcesz zacząć od olejków, a nie suplementów, to śmiało: tu jest link do zakupów ID:4562202. Czeka na Ciebie kapitalny zestaw, który z powodzenie będzie pełnił funkcję domowej apteczki.
Prezenty!
A do Twoich pierwszych zakupów możesz otrzymać dodatkowe olejki takie jak dzika pomarańcza czy mieszanka Balance! Ty do mnie piszesz, a ja pokazuję Ci jak to wszystko zoptymalizować i wyciągnąć jak najwięcej dobra dla siebie!
A jak Cię kuszą olejki, ale ciągle się wahasz: to nie musisz kupować ich w ciemno: zawsze możesz do mnie napisać otrzymać darmowe próbki, by sprawdzić działanie olejków w domowym zaciszu!





