Passion – czyli zapach naszych pragnień

Jak często zagłuszamy to, co szepcze, a czasem krzyczy do nas nasze ciało? Zostawiamy na później, na lepszy czas, jak będzie spokojniej. Ale nie będzie, jeśli nasze pragnienia będą ciągle spychane do piwniczki bądź odkładane na strych. Co kto ma. Jednak to „passion” w nas nie daje o sobie zapomnieć.

Wiem, naprawdę wiem, jak trudno czasem postawić na siebie i mieć cały świat, a nie siebie, właśnie w tej piwniczce. Że teraz ja. Ale nie z egoizmu, pychy czy poczucia wyższości. Z prostego: jestem i to wystarczy, by moje potrzeby też były ważne. I też były zaopiekowane. Często nie wiemy jednak jak zrobić ten pierwszy krok. Bo tak jakoś niewygodnie.

Wystarczy być.

I dać się poprowadzić właśnie naszemu ciału, naszym zmysłom. Być może wiele z Was być może nadal sceptycznie podchodzi do połączenia aromaterapii i emocji. I ja to rozumiem i szanuję, bo też tam byłam. Teraz jestem w zupełnie innym miejscu, bo pozwoliłam sobie w końcu czuć. Czuć siebie. I niebagatelną rolę odegrały tu olejki eteryczne, które uruchamiały we mnie i ciało i duszę i umysł. Nigdy bym nie wymyśliła takiego scenariusza, jaki mi dał kontakt z naturą (i sobą) właśnie przez zapachy.

Passion – odnajdź swoje pragnienia

Każdy zapach wywołuje w nas jakieś wspomnienia. Czasem te nieuchwytne, a czasem bardzo wyraźne. I piękne i te zdarza się, że i te trudne. Dzięki temu możemy zajrzeć do siebie i posprawdzać co nam służy, czym się warto zaopiekować, a co już czas pożegnać.

Cała seria mieszanek emocjonalnych to niezły rollercoaster dla naszych odczuć. Potrafią one wywrócić nas na drugą stronę, aby po chwili totalnie zrobić przestrzeń na głębokie przeżywanie tego, co tam w środku nam gra. Albo nie gra. I za każdym razem, gdy odkręcam którykolwiek z tych olejków, zachwycam się nad precyzją każdego zapachu. Nad tym, jak uderza w punkt w moje potrzeby.

I dziś dla Was odkręcam mieszankę Passion.

Mieszanka ta pełna olejków eterycznych z ziół, kwiatów, cytrusów ma nam pomóc znaleźć inspirację w życiu. A może nawet więcej – przestać się bać swoich pragnień. Pomóc znaleźć w sobie odwagę, aby robić rzeczy, które wcześniej wydawały się niemożliwe. I przestać w końcu osiągać mistrzostwo tylko w zadowalaniu innych.

Dla kogo jest ta mieszanka?

Śmiało można rzecz, że dla wszystkich? Bo któż nie potrzebuje czasem małego bodźca do działania? Kto czasem nie ma w sobie zbyt dużej dawki powagi, nudy… Kto się czasem nie wyrzeka siebie…? Passion zachęca nas, aby podjąć czasem ryzyko i stanąć z pewnością naprzeciwko naszych lękom i strachom. By podjąć wyzwania i wypełnić nasze życiem najprawdziwszą pasją. Dlatego też nie dziwi mnie skład tej mieszanki, bo aż się wyrywa, by pokolorować nasze życie. Tylko spójrzmy na to:

  • olejek z imbiru – porusza w nas energię, by wziąć totalną odpowiedzialność za nasze życiowe okoliczności i iść po swoje cele i marzenia,
  • wyciąg z kwiatów jaśminu wielokwiatowego – jest o akceptacji siebie, bo tylko w parze z nią możemy podejmować służące nam działania,
  • sandałowiec biały otwiera nas na duchowe, czasem jakże ulotne aspekty życia, ale tak naprawdę to one też tworzą nasze fundamenty – mniej myślenia i analizowania, więcej tu i teraz,
  • olejek z jagodlinu wonnego (cananga) – to aromat stop dla autosabotażu: wyłącz głowę, nie rób za dużo, nie wymyślaj, bo przez to stoisz w miejscu,
  • olejek ze skórki słodkiej pomarańczy – podnosi energię, poprawia nastrój, przywraca uczucie zadowolenia
  • olejek z liści magnolii – jest o ludziach wokół, o partnerstwie, o łamaniu schematów (często podświadomych), które burzą nasze relacje; wspiera by uchwycić to, co dotąd było pominięte, zakryte, niezauważone,
  • olejek z nasion kardamonu – z jednej strony rozpalający afrodyzjak, a z drugiej… to ten olejek od frustracji, od obwiniania wszystkich dookoła, od krótkiego lontu – wspiera nas w zachowaniu równowagi i optymalnej kontroli, by komuś niesłusznie nie dowalić ,
  • olejek ze skórki cytryny – pomaga skupić się na tym, co ważne i za tym podążać, oczyszcza intencje działania i nasz mentalny chaos,
  • olejek z bergamotki – jak mantrę powtarza „jesteś wystarczająca„, nie musisz bardziej, zaakceptuj to co masz i leć w świat z optymizmem i nadzieją,
  • olejek z turnery rozpierzchłej (damiana) – wpływa pozytywnie na obraz samej siebie i rozpala zmysły, w tym podnosi libido ,
  • wyciąg z nasion tonkowca wonnego – rozbudza zmysły i pomaga sięgnąć głębiej, dalej po to, co wydawało się do tej pory nieosiagalne,
  • wyciąg z owoców wanilii – rozpuszcza w nas strachy, blokady, drażliwość; to ten olejek który mówi: dasz radę, jesteś bezpieczna,
  • olejek z kory cynamonu – rozgrzewa nasze serce, wlewa w nie kreację ale i odwagę, jednocześnie eliminując strach, nadmierną kontrolę i ciągłe chowanie się.

Czy ten skład nie jest NIEZWYKŁY?

Jak pachnie?

Pachnie słodko i korzennie. Wyczuwam tu też nutkę orientu. Jest to bardzo zmysłowy, pobudzający zapach, ale ma w sobie odrobinę zadziorności, takiego drapieżnika. Każdego dnia, w każdej sytuacji pachnie inaczej, bo nasze ciało wychwytuje te aromaty, których najbardziej potrzebuje. Raz czuję tem przewagę kwiatów, a w innych okolicznościach rozpływam się w cynamonie. I szukam i sprawdzam o czym to jest dla mnie. I każdego zachęcam do tego samego.

Kiedy, na co i jak stosować?

Używaj wtedy, gdy potrzebujesz pobudzić swoją kreatywność, gdy szukasz inspiracji. W każdej sytuacji utknięcia. I w każdej, gdy chcesz jeszcze dolać oliwy do swojego ognia i żyć pełną parą.

Przyda Ci się w pracy, szkole – bo pobudza kreatywność, jasność umysłu. Kto by nie chciał sypać rozwiązaniami wszystkich problemów jak z rękawa?

Rankiem może okazać się najlepszym dostawcą energii i entuzjazmu. Ale wieczorem okaże się, że zmienia dotychczasowe zasady gry, gdy pójdziecie do łóżka.

Olejki zamknięte w buteleczkach rollon nanosimy na skórę: można aplikować na stopy, na szyję, na nadgarstki, na serce. Wypróbuj w każdym miejscu i sprawdzaj, gdzie stosowany daje najlepsze rezultaty. Do masażu oczywiście nanieś tam, gdzie będzie masowane. Pamiętaj, że może być tak, że tryskasz pomysłami gdy zastosujesz Passion na nadgarstki czy za uszami, ale za to Twoje ciało pobudzi się przy aplikacji na serce czy na stopy! Testuj i nie bój się poznawać siebie!

W lutym mieszanka Passion Touch – w rollonie (10 ml) objęta jest rabatem 10% – warto skorzystać, a zaoszczędzone pieniądze wydać na bilet do kina czy kawę z przyjaciółką! Albo dobrą książkę. Cokolwiek, byle dla SIEBIE.

Moje ciało

Mieszanka Passion jest bez wątpienia niezwykłym olejkiem, który dotyka naszych emocji, tego jak odbieramy świat. I tego, jak możemy go odbierać, gdy nie będziemy sobie sami nóg podstawiać. Ale jest też olejkiem, który wspiera naszą relację z ciałem. My kobiety, często mamy problem z akceptacją siebie. I nawet jeśli umiemy przed lustrem wypowiedzieć, że przyjmujemy siebie takimi jakie jesteśmy, to niestety wielokrotnie jest to wypowiedziane z głowy, a nie z serca, nie z trzewi. A pełnia życia nie przyjmuje półśrodków. Dlatego Passion, z cynamonem, kardamonem, bergamotką, imbirem, jaśminem jest też wsparciem i w tym procesie. Procesie przyjęcia siebie, takimi jakie jesteśmy. Przyjęcia naszych ciał, naszej seksualności, przyjęcia siebie w pełni, bez wyjątków.

I tak, wiem, że mamy kompleksy. Że są sfery, które nam się nie podobają w nas. I ok. Ale zaakceptowanie tego nie oznacza, że nie będziemy dla siebie się starać. Akceptacja to przyjęcie tego co jest, z wdzięcznością, z ufnością. I dopiero gdy to nastąpi, możemy z powodzeniem coś zmieniać. Nie z perspektywy, że muszę, że nie lubię. Ale z pozycji, że chcę dla siebie lepiej, inaczej. Byle bez siłowania się i udowadniania.

Każda z nas jest w swoim życiu w takim momencie, w którym jest w stanie unieść tyle, ile właśnie niesie. Nie siłujmy się z życiem. Zaakceptujmy. I pozwólmy porwać się pasji i pragnieniom w nas drzemiącym. Wtedy zacznie dziać się magia. Wiem, doświadczam. Choć wcześniej w to nie wierzyłam.

Najlepszego dla NAS,

Kinga.

To, czym się z Wami dzielę, to doświadczenia moje i moich klientek! A tworzymy naprawdę ogromną, kilkutysięczną społeczność! Sięgam też do literatury i różnych opracowań badań naukowych, by dać Wam najlepszą wiedzę, na jaką mnie stać! Korzystajcie! Tylko proszę, jeśli coś Wam dolega, nie diagnozujcie się sami! Korzystajcie z olejków jako wsparcia, bo mają moc, ale żeby wiedzieć których użyć, najpierw musimy wiedzieć na co mają nam pomóc! To też z własnego doświadczenia mówię! 

Jeśli nie masz jeszcze olejków, albo kupujesz gdzieś w necie i nie wiesz co z nimi zrobić, to doskonale trafiłaś. Bo kupując w sklepie doTERRA (tu jest link do zakupów ID:4562202) masz nie tylko gwarantowaną zniżkę, ale przede wszystkim oparcie we mnie – możesz zawsze o wszystko zapytać, a ja postaram Ci się pomóc, by Twoje olejki nie stały na półce, bo tak, to one nie zadziałają!

Prezenty!

A do Twoich pierwszych zakupów w lutym możesz otrzymać olejek z dzikiej pomarańczy! Jak to zrobić? Ty do mnie piszesz, a ja pokazuję Ci jak to wszystko zoptymalizować i wyciągnąć jak najwięcej dobra dla siebie! Dostajesz link promocyjny i klik, klik i gotowe!

A jak Cię kuszą olejki, ale ciągle się wahasz: to nie musisz kupować ich w ciemno: zawsze możesz wypełnić ankietę i otrzymać darmowe próbki, by sprawdzić działanie olejków w domowym zaciszu!

Sztyft Deep Blue

Kojący, wygodny i skuteczny sztyft Deep Blue – czy potrzebujemy czegoś więcej, by nasza aktywność fizyczna, przed która często zwiewamy gdzie pieprz rośnie, weszła na poziom

Czytaj więcej »

Czym są olejki eteryczne?

Olejki eteryczne to naturalne lotne związki aromatyczne, występujące w roślinach. Pozyskujemy je metodą destylacji parą wodną lub tłoczenia na zimno z różnych części roślin: łodyg, liści,

Czytaj więcej »
Już 0 osób czyta ten newsletter

dołącz do nich!!!