Tea Tree (Melaleuca) to olejek eteryczny pozyskiwany z drzewa herbacianego. Może być używany na 3 sposoby: zewnętrznie, czyli na skórę (nie wymaga rozcieńczenia, choć dla skóry wrażliwej warto!), aromatycznie – rozpylając w dyfuzorze lub wąchając z buteleczki czy wacika oraz wewnętrznie – zaleca się przyjmowanie go w kapsułkach z oliwą lub olejem.
Drzewo herbaciane, stosowane od wieków wykazuje wiele właściwości sprzyjających poprawie naszego zdrowia, samopoczucia. Jego skład chemiczny to przede wszystkim monoterpeny, które cenimy za silne działanie dezynfekujące, przeciwgrzybicze. I z tego w dużej mierze korzystamy, używając olejku Tea Tree.
W skład tego olejku wchodzi 92 różnych związków! Liście drzewa herbacianego były używane przez australijskich Aborygenów od wieków. Aborygeni rozdrabniali liście i nakładali bezpośrednio na skórę w celu uzyskania efektu chłodzenia.
Przedstawiam Wam poniżej kilka sposobów na zastosowanie olejku eterycznego, prosto z naszego domu. Ale zanim do rzeczy przejdę – pamiętajcie: olejki eteryczne nie są lekarstwami, a ja nie jestem lekarzem. Nie proście o porady medyczne, bo nie udzielam takich.
Jako zwolenniczka naturalnych, a nie syntetycznych rozwiązań, gdzie tylko mogę używam olejków, by uniknąć wszelkich skutków ubocznych jak przy tradycyjnych środkach, ale też dlatego, że kocham przyrodę i wiem, że ona ma w sobie wszystko czego potrzebujemy!
O właściwościach i zastosowaniach olejków czytam na portalach naukowych (np. PubMed), w szerokiej literaturze, najczęściej anglojęzycznej i zasobna w wiedzę, sprawdzam jak zadziałają u mnie. I wymieniam się doświadczeniami z innymi osobami, dzięki czemu szybciej znajdujemy rozwiązania na nasze problemy. To tak jak nasze babcie i prababcie gadały z sąsiadkami przy pracy w polu i opowiadały sobie jak takim ziołem czy innym kwiatem uporały się z różnymi dolegliwościami.
Nie traktujcie mojego bloga jako wyrocznię, to zapiski naszych doświadczeń, ku Waszej inspiracji do zdrowszego życia. Gdy mówię o olejkach, to wyłącznie o olejkach doTERRA, bo są czyste. Nie eksperymentuję z niczym niewiadomego pochodzenia i o niepewnym składzie.
To wracamy do drzewa herbacianego!
Piękna cera, piękna skóra – dodaj olejku do toniku lub żelu myjącego i rozpocznij walkę z trądzikiem i przebarwieniami. Na pryszcze możesz zastosować olejek miejscowo, np. nakładając na opuszkę czystego palca albo odrobinę na patyczek kosmetyczny.
Dobrze się sprawdza też na podrażnienia skórne, najczęściej stosujemy z naszym bezzapachowym balsamem i wcieramy w miejsca, gdzie nam coś doskwiera.
Przy pielęgnacji jest niezastąpiony, gdy np. się ktoś zatnie podczas golenia. Mój mąż porządnie zaciął się podczas krojenia… i drzewo herbaciane bardzo pomogło zmniejszyć krwawienie. Taki plasterek w olejku troszkę. A a’propos golenia, to pomaga też przy wrastających włoskach – dobrze dodać go wtedy do peelingu lub zaaplikować miejscowo. Nie wiem które związki chemiczne sprawiają, że wrastające włoski się ogarniają, ale działa.

Tak samo po wizycie na basenie albo w innym miejscu, gdzie się ochoczo nasze patogeny zaprzyjaźniają z innymi, drzewo herbaciane nie ma sobie równych. Profilaktycznie, po pływalni (jodze i wszelkich ćwiczeniach i zajęciach z bosą stopą), smarujemy stopy drzewem herbacianym – uwielbia do tego gotowy rollon. A gdyby przyplątał się na Wasze stopy jakiś grzybek, zrób koniecznie okład na zmienione miejsce z użyciem olejku: 3 krople olejku dodaj do 100 ml ciepłej wody, namocz w tym roztworze wacik i pozostaw na noc, przytrzymując bandażem.
Dom bez chemii – ekologicznie i ekonomicznie
- zdrowe sprzątanie – wszystkie powierzchnie, które wymagają dezynfekcji potraktuj ściereczką namoczoną w roztworze wody (np. 500 ml) z kilkoma (3-5) kroplami olejku,
- odświeżenie starego dywanu – świeżośći kolory przywróci mieszanka ½ szklanki sody oczyszczonej z 20 kroplami olejku. Wystarczy posypać nią dywan, pozostawić na 20 minut i go odkurzyć,
- płyn do płukania tkanin – wystarczy wlać pół łyżeczki olejku do dozownika płynu do płukania w pralce, aby nadać praniu piękny zapach oraz zwiększyć ich miękkość,
- usuwanie pleśni – kilka kropli olejku z drzewa herbacianego należy wymieszać z odrobiną octu jabłkowego i wyczyścić takim roztworem zanieczyszczoną powierzchnię,
- usuwanie nieprzyjemnych zapachów z dłoni – wybielacz, cebula, ryby – z tymi i innymi uciążliwymi zapachami dobrze poradzi sobie wtarty w skórę olejek z drzewa herbacianego,
- dezynfekcja szczoteczki do zębów i akcesoriów do makijażu – kilkoma kroplami skropić szczoteczkę i przybory. W ten oto sposób powtarzany dwa razy w miesiącu zabieg pozwoli usunąć wszelkie bakterie.z kropląolejku. Olejek z drzewa herbacianego to też dobry patent na nieświeży oddech – po umyciu zębów wypłucz jamę ustną odrobiną wody wymieszaną z olejkiem.

Olejek z drzewa herbacianego – wsparcie zdrowia
Weź głęboki oddech… szczególnie gdy doskwierają Ci dolegliwości ze strony układu oddechowego albo masz zatkane zatoki. Stosując inhalacje z drzewa herbacianego pomożesz udrożnić górne drogi oddechowe, zmniejszyć uczucie duszności. A jak potrzebujesz się wykaszleć i mieć z głowy, to rozcieńcz i wymasuj plecy. Możesz także rozcieńczonym olejek posmarować szyję, gdy drapie Cię w gardle. Ewentualnie zrób płukankę – do szklanki wody wlej 2-3 krople, rozmieszaj i wygulgaj.
Zmora z przedszkola:
wszawica – do dwóch łyżek szamponu dodaj 10 kropli olejku z drzewa herbacianego. Wmasuj we włosy i skórę głowy i pozostaw na kwadrans po czym spłucz dokładnie. Dla lepszych efektów powtórz zabieg 3 razy dziennie. Prewencyjnie, można nakropić olejek z drzewa herbacianego na gumkę do włosów, grzebień czy czapkę. Ten olejek, jako dodatek do szamponu (2-3 krople na porcję) może być wspierający przy łupieżu.
Stop infekcjom:
gdy dopadnie Cię infekcja, nieważne czy to infekcja ucha, opryszczka, problemy z miejscami intymnymi czy inne wirusowe dziadostwo – posmaruj dane miejsce (lub włóż wacik z) olejkiem eterycznym.
Olejek z drzewa herbacianego to jeden z najbardziej wszechstronnych olejków. Obok lawendy, cytryny, mięty pieprzowej czy mieszanki OnGuard – rzekłabym: obowiązkowy w każdym domu. Masz już czy jeszce dojrzewasz?
A emocje…?
Gdy pierwszy raz powąchałam czysty olejek z drzewa herbacianego momentalnie przeniosłam się myślami do podstawówki. Tak właśnie pachniała szkoła, pastą do podłogi. Czyli terpentyną. A czemu zawdzięcza swój osobliwy aromat? Terpenom o których mówiliśmy wcześniej. No dobra, a co to ma do emocji?

Pierwsza rzecz, jak wspomniałam wyżej: zapachy przenoszą nas do miejsc, osób z naszych wspomnień. Czyli też do emocji. Co ciekawe, wspomnienie szkoły było ok i wywoływało neutralne emocje. Ale z tym samym zapachem kojarzy mi się klatka schodowa w bloku, w którym mieszkali dziadkowie. I gdy to wspomnienie wysuwało się na prowadzenie, to ten olejek po prostu mi śmierdział i musiałam odstawić go od nosa. Wracały trudne wspomnienia z tamtego miejsca, ciemno, wysoko i skrzypiące drzwi od piwnicy. I wiele innych trudnych wątków. Ciało pamięta. I duch też.
Stawianie granic
Drzewo herbaciane określane jest jako środek czyszczący (z) natury. I co on ma czyścić w emocjach? Poluzowywać i finalnie uwalniać nas z współzależności, z toksycznych, pasożytniczych relacji. Nie jest to łatwe, bo wymaga odwagi do zmiany, ale warte zrobienia. Nie bez powodu też regularnie człowiek się odrobacza, by już nie nieść tych toksyn, nawet fizycznych. W emocjonalnym świecie to jest tak samo potrzebne. Drzewa herbacianego, trawy cytrynowej czy mieszanki TerraShield używamy, by postawić granicę i mur obronny przed insektami w lesie, na polanie. I analogiczni możemy wesprzeć się tymi olejkami w relacjach międzyludzkich. Bo przecież chcemy żyć wśród pyliczych ludzi, we wzajemnym wsparciu, prawda? To dbajmy o to i o siebie przede wszystkim, każdego dnia. I nie pozwalajmy na przekraczania naszych granic, nigdy, nikomu.
Najlepszego dla NAS!
Kinga
To, czym się z Wami dzielę, to doświadczenia moje i moich klientek! A tworzymy naprawdę ogromną, kilkutysięczną społeczność! Sięgam też do literatury i różnych opracowań badań naukowych, by dać Wam najlepszą wiedzę, na jaką mnie stać! Korzystajcie! Tylko proszę, jeśli coś Wam dolega, nie diagnozujcie się sami! Korzystajcie z olejków jako wsparcia, bo mają moc, ale żeby wiedzieć których użyć, najpierw musimy wiedzieć na co mają nam pomóc! To też z własnego doświadczenia mówię!
Jeśli nie masz jeszcze olejków, albo kupujesz gdzieś w necie i nie wiesz co z nimi zrobić, to doskonale trafiłaś. Bo kupując w sklepie doTERRA (tu jest link do zakupów ID:4562202) masz nie tylko gwarantowaną zniżkę, ale przede wszystkim oparcie we mnie – możesz zawsze o wszystko zapytać, a ja postaram Ci się pomóc, by Twoje olejki nie stały na półce, bo tak, to one nie zadziałają!
Prezenty!
A do Twoich pierwszych zakupów możesz otrzymać olejek z dzikiej pomarańczy i mieszankę Balance i jeszcze wiele innych niespodzianek! Ty do mnie piszesz, a ja pokazuję Ci jak to wszystko zoptymalizować i wyciągnąć jak najwięcej dobra dla siebie. Dostajesz link, by skorzystać ze wszystkich gratisów i jedziemy!
A jak Cię kuszą olejki, ale ciągle się wahasz: to nie musisz kupować ich w ciemno: zawsze możesz wypełnić ankietę i otrzymać darmowe próbki, by sprawdzić działanie olejków w domowym zaciszu!





